mojeksiazki | e-blogi.pl
Blog mojeksiazki
Książka uczy i bawi - Potworna Michasia 2018-01-08

Twórczość artystyczna kierowana do dzieci wpada obecnie często w dwie pułapki – bezrefleksyjne, proste nawiązywanie do estetyki współczesnej fantastyki oraz kreowanie historii, które nie niosą za sobą żadnych wartościowych treści, a dostarczają tylko przyjemności w trakcie lektury. Klasyczny sens bajki jako opatrzonego morałem gatunku literackiego mówiącego o wartościach uniwersalnych częściowo zanika.


Potworna Michasia Marleny Rytel jest jednak przykładem książki, w której w sposób bardzo umiejętny nawiązano do tradycji literackiej. Wplecenie w historię postaci kotka Łobuza, wątku odpowiedzialności dziecka – ale przecież też każdego człowieka – za oddane mu pod opiekę zwierzę, a także powierzenie kotkowi przedstawienia historii o cierpieniu – to nawiązanie do najcenniejszych tradycji bajki. Opowieść ta świetnie nadaje się do przedyskutowania pojawiających się w niej problemów z dzieckiem. Co więcej, nauka czytania może być dzięki tej książce i wciągająca, i moralnie rozwijająca.


 więcej o książce:


http://www.psychoskok.pl/produkt/potworna-michasia 


http://autorzy365.pl/pomysly-rodza-sie-same-wywiad-z-marlena-rytel_a5644


http://autorzy365.pl/perypetie-potwornej-michasi_a5621


 


Zło da się naprawić, a dobro sobie jest 2017-12-19

Nie da się uciec od złej przeszłości, wydarzyła się i już zawsze będzie w nas. Trzeba ją oswoić, posadzić na kanapie niepamięci i żyć teraźniejszością.


Gabrysi się to udało, więc uda się każdemu!


Główna bohaterka powieści Grażyny Mączkowskiej, tęskni za dzieciństwem, które skradziono jej i jej rodzeństwu. Zrobili to rodzice – bezmyślni, nieczuli, ubodzy w dobre emocje, a może chorzy? Wreszcie, po wielu latach, w życiu kobiety następuje przełom. Postanawia skończyć z bolesną przeszłością, która niczym tatuaż pozostawiła niezmywalne piętno w jej umyśle. Bo jeżeli ciągle walczymy z przeszłością, nie możemy budować przyszłości.


Gdzie się podziało moje dzieciństwo, czyli syndrom DDA


http://www.psychoskok.pl/aktualnosci/sie-podzialo-dziecinstwo-czyli-syndrom-dda


„Tatuaże podświadomości” to książka mówiąca o tym, że doświadczenia z dzieciństwa odgrywają kluczową rolę w budowaniu relacji międzyludzkich.


W Gabrieli początkowo dominuje nienawiść do ojca, za wszystko, co jej zafundował, za koszmarne sny, które przez całą dorosłość przypominały jej tamte przeżycia, i za to, co zgotował matce. A potem zaczyna pracę nad sobą. Ciężką, etapową, skuteczną. Jej początki mają miejsce w gabinecie psychologa. To tam poznaje zawartość swojej głowy, rozkładając życie na elementy i od nowa składając je już w zupełnie inny sposób.



„Każda rzecz, sytuacja, czas, dla każdego ma inne znaczenie, myślę sobie. Dla mnie rodzeństwo to coś oczywistego, dla niego może być niewyobrażalnym szczęściem, wygranym losem na loterii. Cieszy się nami”.  Grażyna Mączkowska – Tatuaże podświadomości



Od autorki:


„Wyższy poziom szczęścia”, z którym czytelnik spotka się w książce. Długo trwały moje wewnętrzne przetargi na tytuł… bo oba uznałam za trafne. Wygrały tatuaże, bo być może bardziej zaintrygują czytelnika swoją ukrytą filozofią, choć książka ukazuje proces osiągania szczęścia, tego transcendentnego stanu, o jakim marzyła moja bohaterka.


 


Musimy zrozumieć, że od złej przeszłości nie da się tak po prostu uciec. Przebaczenie zdaje się najlepszym wyborem. Polecamy czytelnikom myśl Gabrysi: Zło da się naprawić, a dobro sobie jest.


 


Więcej informacji o książce Grażyny Mączkowskiej znaleźć można na stronie:


http://www.psychoskok.pl/autorzy/grazyna-maczkowska


https://www.facebook.com/grazynamaczkowskapisarz


Wydawnictwo Psychoskok
http://www.psychoskok.pl


My Wieloświaty - Jacek Poncyliusz 2017-12-18

„Mógłbyś powiedzieć, że rzeczywistość to skomplikowana dysputa pomiędzy obserwatorem a obserwowanym. Ale to jest tak naprawdę, tylko punkt widzenia” – tak twierdzi Michio von Kerr, sławny fizyk, który omawia nie tylko naukę, ale i filozofię. Otóż to – punkt widzenia. Każdy człowiek ma własny, co tłumaczy powstawanie wciąż nowych, często skrajnie odmiennych teorii na temat otaczającego nas świata. Wszechświat to pojęcie szerokie, trudne do zdefiniowania. W uproszczeniu można powiedzieć, że wszechświat to to, co istnieje. Pytań co do tego zagadnienia jest wiele. Jak istnieje? Co kieruje światem? Czy da się pewne kwestie wyjaśnić dzięki nauce, filozofii i religii?


„My Wieloświaty” to niezwykła wykładnia inspirującej filozofii Jacka Poncyliusza, który w swoim krótkim dziele stara się wtajemniczyć czytelnika w głębię naukowo-filozoficzno-religijnych przemyśleń. To lektura wymagająca, ale bardzo interesująca. Porusza kwestie fundamentalne dla każdej istoty ludzkiej. Z wieloma pytaniami można w zupełności się utożsamić. „Zawsze nurtowało mnie pytanie, czy istnieje coś poza tym światem? Coś, cokolwiek niematerialnego, jak to się zwykło nazywać „duchowego”?” – zastanawia się Jacek Poncyliusz.


Warto sięgnąć po jego „My Wieloświaty”, aby podumać razem z nim, wkroczyć w niezwykłą przestrzeń literatury, filozofii i duchowości i – co najważniejsze – poznać punkt widzenia autora.


Historie kryminalne. Wiek XIX. 2017-11-13

Co ludzi od wieków ciągnie do zbrodni? Żądza bogactwa, frustracje,  wewnętrzne głosy? Czy człowiek popełniający zbrodnię stawia się ponad  prawem ludzkim i boskim? Czy wykonuje moralny imperatyw? Czy też jest ślepym narzędziem zdegenerowanego umysłu?


Na podstawie  kilkudziesięciu casusów opisanych w książce Historie kryminalne. Wiek  XIX każdy może wyrobić sobie własne zdanie na powyższe pytania. Dzięki  ogólnoludzkim rozważaniom i pytaniom zadawanym sprawcom przez autorów  możemy próbować zrozumieć motywy i cele działania sprawców.


A spektrum spraw, nad którymi pochylają się autorzy, jest bardzo szerokie, od motywowanych zazdrością morderstw, poprzez sąsiedzkie waśnie, po  polityczne niesnaski... bogactwo materiału jest imponujące. Piotr i  Karol Ryttlowie,  autorzy znani z internetowej aktywności popularnonaukowej, sumiennie  podeszli do tematu i oferują czytelnikom wartościową publikację. Książkę wartą  uwagi zarówno zorientowanych w tematyce, jak i sięgających po nią po raz  pierwszy. Czytelnik w akcie lektury zostaje przeniesiony bez reszty w  realia dziewiętnastowieczne. Tekst napisany jest językiem  jednocześnie nawiązującym do epoki, o której traktuje książka, i zarazem  przystępnym dla współczesnego odbiorcy.


Historie, które przedstawiają Piotr i Karol Ryttlowie,  zaskakują swoim bogactwem. Część wprawia w rozbawienie, część – w  osłupienie, inne mrożą krew w żyłach. Jest to pozycja godna polecenia  dla osób czytających kryminały, interesujących się marginesem społecznym  czy lubiących wejrzeć w głąb ludzkiej duszy w poszukiwaniu prawdy o  naszej naturze. Czasem – jak pokazują opisane historie – dość mrocznej.


 


Książkę poleca Wydawnictwo Psychoskok


http://www.psychoskok.pl/aktualnosci/ciekawe-historie-kryminalne-o-ktorych-wiedziales


Więcej ciekawostek o książce na stronie https://www.facebook.com/Historie-kryminalne-Wiek-XIX-339960253140915


 


Miłość oddzielona urojeniem 2017-10-18

Nastoletnia miłość burzy mury i niszczy reżimy we współczesnej literaturze młodzieżowej. Wystarczy para przeznaczonych sobie ludzi i bohaterka, która przez całe trzy tomy cyklu zastanawia się nad tym trzecim. Na szczęście w „Granicy” udało wyłamać się z tego trendu i przedstawić czystą młodzieńczą miłość pozbawioną zbędnej dramaturgii, lecz nie pozbawioną cierpienia. Co byś bowiem zrobił, gdyby twoja ukochana na zawsze miała pozostać poza twoim zasięgiem, a jej dotknięcie zburzyłoby porządek ukochanej przez nią krainy? Jak wzbudziłbyś miłość w kobiecie, która z góry wydaje się dla ciebie osobą nieosiągalną, a jednocześnie opanował nieznany ci los i przeznaczenie zawarte w splocie niezrozumiałych dla Ciebie wydarzeń? Przed tymi właśnie odpowiedziami staje nastoletni Kay. Czarodziej urodzony z wielką mocą, którego przeznaczeniem jest odnaleźć miłość swojego życia.

Przeznaczeniem prowadzącym nie tylko do zguby, lecz także do utraconego domu, który niczym fatamorgana wyłania się z piasku przeszłości po to, aby znów odsunąć się od naszego bohatera i rozpłynąć w nurcie następujących po sobie wydarzeń. Miłość Kaya do Karen jest głęboka i niepozbawiona podstaw. Nie opiera się tylko na przeznaczeniu. Autor umiejętnie buduje relacje między głównymi bohaterami, pozwalając na wspólną grę poszczególnych aspektów osobowości każdego z członków zakochanej pary. Na tym tle wyróżnia się zwłaszcza Kay.

Pomimo iż koniec zdaje się nie być szczęśliwy, nie rezygnuje on z własnej miłości. Szybko otrząsa się z zaślepienia i zachowując zdrowy rozsądek, dąży do uwolnienia swej ukochanej bez przelewania zbędnej krwi. Jako chłopiec z wielką mocą staje przed wielkim wyzwaniem. Nie może zburzyć świata, nie może zniszczyć krainy, która nie pozwala być im razem, ani ukoić cierpienia nastoletniego serca. Przechodzi jednak nad tymi wydarzeniami do porządku dziennego. Nie tracąc nadziei na wspólną przyszłość, szuka sposobu na jej zrealizowanie. To właśnie ta prosta miłość Karen i Kay’a wyróżnia ich na tle innych par współczesnej literatury młodzieżowej.


Teologia w przyszłości 2017-08-23

Teologia w przyszłości stanowi ciekawą próbę połączenia filozofii, teologii i nauk ścisłych. Krzysztof Hochman stawia odważne i niewątpliwie nowatorskie tezy historiozoficzne, które udowadnia w sposób racjonalny i wyważony, korzystając przy tym z narzędzi wszystkich trzech dyscyplin. Twórczo powołuje się na uznane autorytety starożytnych teologów, przytaczając zarazem ich główne tezy i w sposób syntetyczny i przystępny prezentując ich dorobek. Ciekawie – i w sposób uzasadniony – zestawia ze sobą i zgrabnie łączy odniesienia do filozofii (przede wszystkim starożytnej) i do najnowszych osiągnięć nauk ścisłych. Autor powołuje się na najnowsze badania z dziedziny biologii, chemii i fizyki, umiejętnie wplatając je w tok swego wywodu i traktując jako zręczne narzędzia dowodzenia własnych hipotez. Niezaprzeczalną wartością książki jest umiejętność autora wchodzenia w dialog z największymi umysłami filozofii i teologii. Krzysztof Hochman nie boi się dyskutować z utrwalonymi w tradycji stwierdzeniami, skrupulatnie kwestionować każde niedostatecznie uargumentowane według niego ustalenie i punktować każdą dostrzeżoną lukę w rozumowaniu swoich wielkich poprzedników. Autor nieustannie konfrontuje zastane formuły z otaczającą nas rzeczywistością i pyta, co one dla nas oznaczają. Teologia w przyszłości każe nam ustosunkować się w jakiś sposób do zaprezentowanych w niej tez i stanowi wyzwanie intelektualne dla każdego czytelnika.


Rachunek obcego sumienia 2017-08-11


„Ojcze, co to było SS?Elitarna formacja trzeciej Rzeszy czy wataha psychopatów wystrojonych w eleganckie mundury? Eeee tam!... Tak tylkopytam, bo, jak mi się wydaje, twój wnuk ma głębszą wiedzę na ten temat niż ty”…



Prawdą jest, że każdy, kto przeżył II Wojnę Światową ma o niej zupełnie inne zdanie i inaczej wspomina ten czas. Książka „Rachunek obcego sumienia” to powieść w formie wspomnień kilku bohaterów, których los w czasie wojny potoczył się bardzo różnie. Pół Niemiec pół Polak Aleksander, wychowany w zamożnej rodzinie w Gdańsku, starszy pan żyjący w małej wsi Czarny Las, Żyd Jakub oraz Niemiec, pochodzący ze szlacheckiego rodu Millerów, wspólnie tworzą niezwykły obraz tego jakże dla wszystkich ciężkiego okresu. Niezwykle silny i dumny naród niemiecki nie pozostawił w tym czasie żadnych złudzeń i likwidował wszystko to, co stanęło mu na drodze do zwycięstwa, a poszczególni bohaterowie powieści ukazują swój własny stosunek do tego państwa oraz wydarzeń, które działy się wokół nich w tamtym czasie.Jak bardzo mogą się różnić opinie ludzi na temat wojny i na ile dzisiejsze społeczeństwo jest uświadomione w tym temacie? Często albo wiedzą na temat bardzo niewiele, albo ich obraz jest tak wypaczony różnego typu wersjami, iż sami nie potrafią odnieść się do wszystkiego mądrze i szacunkiem dla tych, którzy przetrwali to istne piekło. Bez wątpienia warto sięgnąć z półki po tę pozycję, aby ponownie przypomnieć sobie, co przeżyło pokolenie naszych dziadków i do czego jest zdolny człowiek podczas nieuniknionej śmierci.


SKYNET ARMIA CIENI 2017-06-28

„SKYNET Armia Cieni” to pierwsza część świetnie zapowiadającej się trylogii SKYNET nawiązującej tematyczne do uniwersum Terminatora.


Powieść możemy określić mianem trzymającego w napięciu technothrillera lub świetnie rozbudowanym science fiction, które wnosi wyrazisty powiew świeżości w temat Uniwersum Terminatora, wykraczając jednocześnie poza spodziewany dla takiej pozycji kanon


Uniwersum Terminatora zdaje się być tematem wyeksploatowanym na tyle, że wiele osób może powątpiewać, iż ktokolwiek zdoła nadać mu nowy, niespotykany dotąd charakter, jak się jednak okazało niesłusznie. Caesar Starling zdołał dokonać pozornie niemożliwego tworząc mroczną, intrygującą, wielowarstwową opowieść z przekazem, pod płaszczykiem męskiej literatury rozrywkowej.


„SKYNET Armia Cieni” jako spin off Uniwersum Terminatora nawiązuje do pierwowzorów filmowych, czy literackich w stopniu umożliwiającym Czytelnikom pełne odczucie surowego klimatu znanego z pierwszych produkcji tego uniwersum.


Akcja powieści „SKYNET Armia Cieni” rozgrywa się w schyłkowej fazie wojny toczącej się pomiędzy ludźmi a maszynami tworzącymi zbiorową, cyfrową świadomość określą mianem SKYNET. Wydarzenia przedstawione w opowieści poznajemy śledząc przygody głównego bohatera Jessego Scotta, który jako zwykły żołnierz Armii Cieni bierze udział w złożonej w operacji wojskowej, realizując powierzone mu zadanie cząstkowe. Wraz z przeprogramowanym Terminatorem, jako pilotem helikoptera udaje się w bezludne okolice jeziora Normana, aby tam zebrać dane wywiadowcze, jak również ocenić możliwości współdziałania człowieka z tego typu maszyną. Stanowi to początek całej lawiny nieprzewidzianych wydarzeń oraz zaskakujących zwrotów akcji. Mocną stroną powieści są bardzo wyraziste postaci występujących w niej bohaterów oraz intrygujące dialogi, zaprawione szczyptą humoru, co łagodzi nieco mało optymistyczny przekaz wynikający z treści książki.


Na pewno wszyscy ci, którzy lubią  post apokaliptyczne, mroczne klimaty nie będą zawiedzeni tą pozycją literacką.


Książkę poleca wydawnictwo Psychoskok


http://www.psychoskok.pl


Czarny kot w walizce 2017-06-28

Któż nie marzy o podróżach? Słońce, palmy, ciepłe morze w środku zimy i… obrzydliwe, złośliwe czarne kocisko. Że co?  Że kot Waszym zdaniem zupełnie zbędny w tym wakacyjnym zestawie?  Może i  tak, ale wtedy byłoby po prostu śmiertelnie nudno!


Dlatego  Lucyna Małolepsza -autorka  książki „Czarny kot w walizce” funduje Wam o wiele atrakcyjniejszy zestaw podróżny. Odwiedzicie  Indie z zatrzaśniętymi drzwiami, Chorwację ze złamaną nogą , Chiny bez wody, Hiszpanię z kieszonkowcem w autobusie, Turcję z golasem w wannie, a  Włochy z meduzą na brzuchu. I tak blisko trzydzieści  zagranicznych wojaży obfitujących w zupełnie nieoczekiwane zdarzenia.


I niech Wam, Drodzy Czytelnicy, nawet przez moment nie przyjdzie do głowy, że lektura okaże się smętna  lub  ponura . Co to, to nie! Optymizm  i dowcip macie gwarantowany od pierwszej do ostatniej strony! 


Czujemy się w obowiązku dodać, że bohaterka  „Czarnego kota w walizce” dość często podróżuje w towarzystwie   Generała.  Oczywiście „fałszywego”, ale za to wpadającego  w całkiem prawdziwe tarapaty. Ów wspomniany Generał jest, w istocie rzeczy, zawodowym żołnierzem, co nie pozostaje bez znaczenia dla treści książki.


Będzie świetna okazja, by  zajrzeć za kulisy poligonowego życia, poznać głęboko skrywane tajemnice rekrutów i przeżyć emocje przed niezapowiedzianą  kontrolą koszar.


A kto lubi ciekawe zdjęcia, dobrą grafikę i dowcipny rysunek -  też  nie przeżyje rozczarowania!  Czytajcie!


Miłość do trawy - Michał Krupa 2017-05-19

Kolejna nietuzinkowa powieść autora książekJanek herbu pół krowy” oraz „Na głowie stanęło”, tym razem osnuta nutką zagadkowości. Tajemnicze wydarzenia dziejące się wokół bohaterów powieści początkowo napawają ich strachem. Jednak z czasem przekonują się, że ich nadprzyrodzony kontakt z naturą daje im wiele ekscytacji oraz ogromnych przeżyć. Bohaterowie zaczynają zauważać, że są inni od pozostałych ludzi, że widzą i odczuwają o wiele więcej. Sami nie mają z tym najmniejszego problemu, jednak „inność” bohaterów zaczyna budzić strach wśród ich sąsiadów oraz każdego napotkanego człowieka, który dostrzega ich zachowanie. Nagłe i niewytłumaczalne zgony kilku osób, które również należały do grona „wybranych” powodują, że główny bohater zaczyna odczuwać lęk przed tym, czy ich tajemniczy dar na pewno prowadzi ku dobremu.


Książka Michała Krupy zabiera czytelnika w świat spowity legendami, dawnymi wierzeniami oraz pogańskimi zwyczajami. W świat, który czytelnik zobaczy z zupełnie innej strony, być może nawet nigdy dotąd nie zwracając uwagi na pewne rzeczy dziejące się wokół nas. Urokliwe opisy krajobrazów przyrody, oraz prostego życia na wsi zaciekawią czytelnika a historie o dawnych czasach rozbudzą jego wyobraźnię. Książka w bardzo ciekawy sposób przedstawia zupełnie inny punkt widzenia przyrody przez ludzi, a w szczególności kontaktu człowieka z naturą. To, co jedni widzą na co dzień, inni zupełnie nie dostrzegają. Może jest tak, że życie każdego człowieka zostało z góry wyznaczone do wypełnienia konkretnego planu a nam tylko wydaje się, że mamy wolną wolę daną z nieba?


Jest już recenzja przedpremierowa
http://www.psychoskok.pl/aktualnosci/milosc-trawy-przedpremierowa-recenzja


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]